Piękna ta Bestia!

Sezon karnawałowy w pełni, dlatego musiałam skupić się na specjalnym zamówieniu Majuli. Oczywiście była to suknia na przedszkolny bal karnawałowy, który jak zawsze jest wyjątkowym wydarzeniem towarzyskim w tej instytucji 😉

W ubiegłym roku udało mi się uszyć na tę okazję całkiem ładny komplecik z indyjskiej dupatty. Już wtedy Majula obiecała, że na następnej imprezie tego typu będzie klaunem i od razu zaczęła zbierać baloniki jako niezbędny atrybut. Niestety w tym postanowieniu wytrwała może tydzień, ponieważ dostała suknię Belli z bajki “Piękna i Bestia”.

Sukienka była troszkę jednak za duża, ręce mi opadły i wyrwało mi się: O Boże! jak Ty wyglądasz?! Na co Córka z powagą odpowiedziała: Jak łajza mamusiu?

IMG_0949

Umówiłyśmy się, że w odpowiednim momencie ją skrócimy i ew. zwęzimy. Niestety jakiś miesiąc temu włączyłam bajkę i okazało się, że sukienka w bajce jest “kręcąca”, a ta jej, nie! To była uwaga pełna rozpaczy, bo wiadomo, że suknia balowa kręcąca musi być i basta!

bella

Wspólnymi siłami powstał projekt i ustaliłyśmy, że góra prawie w całości zostaje, a dół do wymiany.

IMG_2695

Majula zapakowała oryginał i pojechałyśmy do Matexu, gdzie skonsultowała problem z panem i razem wybrali zabójczo żółty atłas na nową spódnicę do starej sukienki.

Obowiązkowo musiał zostać znaczek z Bellą na różowych piórkach. Drugą szansę dostała też koszulka, do której doszyłam dwuwarstwową spódnicę z koła. Pierwsza, dolna warstwa to wspomniany wyżej atłas, a na wierzchu pastelowy, żółty tiulo-szyfon z którego szyję spódniczki typu pettiskirt. Z tego samego tiulu powstało to coś na ramionach. Do tiulowej spódniczki doszyta jest pomarańczowa, szyfonowa falbana z szafy Babci Izy 😉

W bajce nie ma kwiatków na sukience, ale “na puzzlach w przedszkolu” są! O dziwo o 1.30 w nocy moje myślenie było jeszcze całkiem trzeźwe, bo przypomniałam sobie, że kiedyś z Majulą miałyśmy kwiatkowy wieczór i wykorzystywałyśmy resztki różnych materiałów w tym również żółty.

IMG_2724

Sukienkę zaczęłam szyć ok. godziny 19.00 w przeddzień balu, co oznaczało, że trzeba było włączyć turbo i weryfikować plan działania 😉 Jeszcze tydzień temu na etapie projektu w mawiałam Majuli, że Bella wcale nie była księżniczką i nie musi mieć korony, ale za to może mieć rękawiczki. Jednak w dniu szycia przekonałam ją, że w sumie to została żoną księcia i ta korona (która leży w szafie od ubiegłorocznego balu) jak najbardziej jej się należy, ale rękawiczki (których ….. nie ma w zasięgu wcale) to już niekoniecznie.

Moja piękna Bestia ledwo doczekała pierwszej i jedynej przymiarki i zaraz po tym padła. Nawet Panicz widząc moją rozpacz, sam zrobił sobie kolację 🙂 Hmmmm…. może niedługo zacznie gotować obiady? 🙂

IMG_2687

Bezcenny był poranny widok zachwyconej Majulki i tak po raz kolejny zostałam najukochańszą mamusią jak stąd do kosmosu! 😀

20150204_010957

IMG_2729

IMG_2706

IMG_2705

IMG_2704

W sukience Belli Majula była na balu jeszcze w pierwszej klasie, ale wtedy doszyłam jej pantofle. W Internecie jest mnóstwo instrukcji jak takie balerinki uszyć, ale u nas jak zwykle skończyło się na improwizacji. Problemem zawsze jest kwestia przymiarki, bo kiedy ja jej potrzebuję, to sama zainteresowana już śpi. Efekt był (jak na pierwszy raz) zabójczy. Bardzo mi się podobały, ale szaleństwo karnawałowe spowodowało, że po balu wyrzuciłam je do kosza.

WP_20160205_00_52_57_Pro

Na wewnętrzną podeszwę wykorzystałam filc, a na zewnątrz prawdziwą miękką skórę ze zdobycznej kurtki 😉

WP_20160205_00_53_36_Pro

WP_20160205_00_54_11_Pro

WP_20160205_00_54_34_Pro

WP_20160205_06_38_33_Pro

5 Komentarzy

  • Sukienka boska! Majula zachwycona! Mamusia “najukochańsza”! Misiek zaszalał! 😛 I czegóż chcieć więcej? :):)

  • Jest cuuuuuudooooownaaaaa ! 🙂 Karina no ja Cię normalnie podziwiam !

Dodaj komentarz