Kapelusz Leprechauna

Nie wiem dlaczego akurat ten kapelusz skojarzył mi się z pierwszym dniem wiosny, ale powstał na życzenie mojego Panicza na tę właśnie okazję. Można było zapunktować w szkole za zielone przebranie, a że nie wymagało to specjalnego wysiłku, to chętnie się zgłosił 😉

Wyguglałam pierwszą z brzegu instrukcję, wykopałam kawałek cienkiego filcu, zatrudniłam asystentkę i jakoś wyszło 😉 Samego zainteresowanego nie było wtedy w domu, więc rozmiar dopasowałyśmy na oko 🙂

Przy pierwszej przymiarce kapelusz pochłonął całą głowę mojej Panny, dlatego wymyśliłyśmy yyyyyy…to coś, co trzymało kapelusz w odpowiedniej pozycji.

Kleiłyśmy trochę na taśmie dwustronnej i trochę na kleju na gorąco. Nic się nie rozpadło. Punkty zostały przyznane 🙂


Dodaj komentarz